Wspomnienia z Wakcji
W dniach
23-29.07.2006 w Bęsi na Warmii odbyły się w III Międzynarodowe Warsztaty
Skrzypcowe dla dzieci Suzuki. Uczestniczyło w nich prawie 150 dzieci, w tym
spora grupa (16 dzieci) z Tarnowskich Gór. Poza dziećmi z Polski przyjechało
również 20 dzieci z zagranicy, głównie z krajów skandynawskich. Warsztaty miały
na celu głównie doskonalenie umiejętności gry na skrzypcach przez dzieci, ale był to też czas zdobywania wiedzy i
doświadczenia przez nauczycieli uczących metodą Suzuki. Dlatego też plan dnia
zawierał zarówno lekcje dla dzieci, jak i dla nauczycieli. Dzieci miały codziennie
dwa spotkania grupowe – całość została podzielona na sześć grup, różniących się
„zawansowaniem” w utworach. Lekcje zostały tak zorganizowane, aby każda grupa
miała kontakt z różnymi nauczycielami. A było w czym wybierać, gdyż poza
nauczycielami z Polski, zaszczycili nas swą obecnością nauczyciele z Danii,
Belgii, Wielkiej Brytanii i Islandii Oprócz tego każdy uczeń miał jedną lekcję
indywidualną i występ, na którym grał wybrany przez siebie utwór. W zajęciach
dzieciom towarzyszyli rodzice, którzy mogli też „szlifować” swe umiejętności muzyczne
na lekcjach przeznaczonych dla nich. Zajęcia te prowadzone przez Clausa
Kanneworffa cieszyły się sporym zainteresowaniem, czego dowodem był występ (bardzo
udany) dużej grupy rodziców na jednym z „popisów”. Uwieńczeniem warsztatów był
koncert finałowy, który odbył się w pobliskim Biskupcu. Tam w miejskiej muszli
koncertowej dzieci przez ponad godzinę „raczyły” słuchaczy pięknym graniem
wszystkich utworów, które ćwiczyły w czasie zajęć warsztatowych.
Jak już zostało wyżej nadmienione był to też czas nauki dla nauczycieli,
którzy na codziennych zajęciach podwyższali swe umiejętności w zakresie
nauczania gry metodą Suzuki. Szkolenie to zakończyło się egzaminem, po którym
nastąpiła wspólna biesiada z muzyką i tańcami, sprzyjająca wzajemnemu
poznawaniu się. Nie był to zresztą jedyny moment służący integracji. Codziennie
mogliśmy pogłębiać naszą znajomość na posiłkach, wspólnych wycieczkach czy też
podczas opalania się nad brzegami pobliskiego jeziora. Należy w tym miejscu
zaznaczyć, że trafiła nam się wspaniała pogoda – prawie cały tydzień był
słoneczny, więc mogliśmy do woli korzystać z atrakcji miejsca, w którym
przebywaliśmy. Oprócz kąpieli w jeziorze można było popływać na kajakach lub
rowerach wodnych. Dla „szczurów lądowych” były do dyspozycji boiska, plac zabaw
i wybieg z końmi. A ci, którzy w ogóle nie mieli ochoty wyjść na powietrze
mogli spędzić czas w ośrodkowej kawiarence. Organizatorzy przygotowali dla nas
również wycieczki bliższe (np. do miejscowego zabytkowego wiatraka lub też
nocne podchody w lesie) i dalsze (np. do Świętej Lipki, „Wilczego Szańca”). Można
też było w wolnej chwili samemu zwiedzić pobliskie miejscowości – np. wspaniałe
zamki w Olsztynie, Reszlu – lub pojechać na festiwal country do Mrągowa. Czasu
było wystarczająco dużo, szczególnie w ostatnie dwa dni, gdy nie było już zajęć
warsztatowych i chyba nikt nie żałuje, że przyjechał na te warsztaty, gdyż było
to wspaniałe połączenie przyjemnego z pożytecznym. Szkoda tylko, że znowu rok
trzeba będzie czekać do IV-tych Międzynarodowych Warsztatów Suzuki. Autor: Krystian Kożuch
|